FANDOM


Chef: Ostatnio w Totalnej Porażce na Wyspie McLean'a...

*na Chef'a rzuca się Ezekiel, a następnie na Chris'a*

Chris: Zeek?! *apsik* Przecież go nie widziałem od zatopienia Wyspy Wawanakwa!

*Ezekiel ucieka*

Chris: Chefie! Łap go! Psuje mi opinię!*kaszle* Chociaż...mam lepszy pomysł, ale kontynuuj.

Chef: *wzdycha* Ostatnio w Totalnej Porażce na Wyspie McLean'a! Z powodu choroby prowadzącego, ja nim na pewien czas zostałem. Dzieciaki miały przygotować posiłek, szły łeb w łeb! Niestety przez Pana Niezdarę, Pumy przegrały, dlatego wygrały Wilki. A następnie go wywalili! Czy Chris mi powie jaki ma pomysł? Dowiecie się oglądając...

Chris: Totalną Porażkę na Wyspie McLean'a! *kaszle*

*czołówka*

*przed domkiem Szybkich Pum*

Geoff: Dajesz Duncan...pukasz i mówisz co Ci leży na sercu oraz dajesz jej ten prezent.

Duncan: To nie w moim stylu...to takie babskie.

DJ: A co wy tu robicie?

Geoff: DJ! Kope lat! Co ty tutaj robisz i czemu Trent ma przy sobie kwiaty?

Duncan: Pewnie dla Gwen.

Trent: A ta czaszka z drewna pewnie dla Courtney.

*DJ i Geoff ukrywają się w krzakach*

Trent: To ten...kto puka pierwszy?

*Duncan puka do drzwi pokoju dziewczyn. Drzwi otwiera Bridgette.*

Bridgette: Courtney! Gwen! Macie gości!

*blondynka odchodzi, a w drzwiach pojawiają się Courtney i Gwen.*

Trent: C-Cześć Gwen. *pokazuje kwiaty* Te kwiaty są dla Ciebie i...chciałabyś się przejść skoro wcześnie jest?

Gwen (PZ): Muszę przyznać...to było urocze. Trent był taki zawstydzony.

Gwen: Oczywiście.

*Gwen i Trent idą na spacer*

Duncan: *pokazuje jej czaszkę* A to dla Ciebie...

Courtney: Dziękuje Duncan, jest śliczna. Przypomina tą, którą od Ciebie otrzymałam w pierwszym sezonie.

Courtney (PZ): *pokazuje naszyjnik z czaszką* Wciąż mam ją przy sobie...jest bliski mojemu sercu bo od Duncan'a. To znaczy dlatego, że jest ładny! *zakłada go i patrzy na drugą czaszkę* Coś tu jest napisane.

*Duncan i Courtney patrzą sobie w oczy*

DJ: Aż łezka się w oku kręci.

Leshawna: DJ znalazłam Cie, gdzie Trent?

DJ: Poszedł na spacer z Gwen.

Leshawna: *bierze na bok DJ'a* Słuchaj...słyszałam, że Alejandro będzie chciał przekonać Owen'a i Noah'a aby stanęli po jego stronie. Noah raczej się nie da, ale boję się o Owen'a...on jest przecież taki dobroduszny.

Chef: *przez głośnik* Ofiary losu! Natychmiast do lasu! Tam czeka Was kolejne wyzwanie! A co do śniadania, tam też dostaniecie!

Owen: Papu! *wybiega z domku*

*podczas drogi do lasu*

Cody: Ciekawe co znów wymyślą? *widzi Gwen i Trent'a śmiejących się* Eh już nic...

Sierra: *niesie Noah'a na rękach* Noah naprawdę nie możesz się przemęczać.

Noah (PZ): Mam tego dość! Wczoraj w restauracji mnie karmiła na siłę, a jak nie chciałem już jeść to na mnie wrzeszczała. Ona ma nierówno pod sufitem! W dodatku Alejandro próbował mnie i Owen'a przekonać na swoją stronę. Gadał, że pomoże mi z Sierrą. Gdyby inna sytuacja bym się nie zgodził, chociaż...nie co ja gadam? Alejandro to oszust!

Bridgette: Jak tam się rozmawiało z Duncan'em?

Courtney: A bardzo dobrze. *pokazuje jej drugą czaszkę* Dostałam ją od Duncan'a...jest coś tam napisane, ale nie potrafię się rozczytać.

Chef: Witam Ofiary Losu!

Eva: Zamknij się Chef'ie!

Chef: Okazało się, że zmutowany Ezekiel jakoś przedostał się na wyspę. Waszym zadaniem jest go złapać. Drużyna jako pierwsza złapie mutanta wygra oraz...aby Was bardziej zachęcić zwycięska drużyna, będzie mogła wybrać jakąś osobę z przegranej drużyny aby opuściła wyspę. Zeek musi być dostarczony tutaj.

Owen: A gdzie jest śniadanie?!

Chef: *przekręca oczyma* Macie fasolkę.

Owen: Tak! *rzuca się na nią*

Chef: Wilki. Wczoraj wybraliście, więc dostajecie broń do paintball'a. Pumy dostajecie zwykłe proce z kamieniami.

Courtney (PZ): Jak mamy złapać zmutowanego Ezekiela za pomocą jakiejś procy?

DJ: Ja...ja nie mogę. Ezekiel teraz w pewnym sensie jest zwierzakiem, nie można polować na zwierzęta.

Alejandro (PZ): Chciałem coś powiedzieć, ale miałem pewność że Leshawna i zapewne Trent staną w niego obronie. Jeśli przegramy wyzwanie, DJ wyleci...nie dlatego, że nie chciał brać udziału w wyzwaniu, ale dlatego, że jedna osoba mniej i sojusz się zmniejsza. Nie jestem taki głupi wiem, że Leshawna z nimi knuje.

Alejandro: Ja razem z Noah'iem i Owen'em idę na północ, Sierra i Sadie na południe, Trent i Leshawna na wschód, zaś DJ pójdzie na zachód!

Sierra: Ja chce być ze swoim mężem! Nie chce być z osobą, która mi go prawie zabrała!

Sadie: A ja bym chciała być z Alejandro!

Alejandro: *bierze na bok Sadie* Dla mnie to też jest trudne Piękna, ale...potrzebujemy więcej osób aby wyrzucić DJ'a. Słyszałem jak Ciebie razem z Trent'em i Leshawną obrażają...naprawdę.

Sadie: DJ? Przecież on jest łagodny dla wszystkich, a Leshawna i Trent..

Alejandro: Wierzysz mi? Ja Cie nawet okłamać nie próbuje. Przekonaj jakoś Sierre, ja przekonam Owen'a i Noah'a...najpierw DJ, a potem reszta.

Duncan: Nie wszystko stracone. Można zrobić różne pułapki albo je poszukać. Ja i Courtney idziemy na północ, Bridgette i Geoff na południe, Cody i Gwen na wschód, a Eva pójdzie na zachód.

Eva (PZ): Dla mnie to pestka! Skoro w pojedynkę poradziłam sobie z Wielką Stopą i Yeti, to ze zmutowanym idiotą też sobie poradzę.

*drużyny rozchodzą się*

*północna część lasu*

*Duncan znajduje pułapkę na niedźwiedzia*

Duncan: Jeszcze nie ruszana bo się nie zamknęła...nie wiem po co tu są w ogóle pułapki? Niedźwiedzi nie widzieliśmy od paru dni.

Courtney: Patrz...idzie Alejandro, Owen i Noah'a.

Duncan: Owen'a to nawet czuć z daleka.

Alejandro: Musiałeś jeść tyle fasolki?

Owen: Uwielbiam fasolkę!

Noah: Ty uwielbiasz wszystko jeść.

Owen: No fakt!

Alejandro: Twój smród odpędzi Zeek'a.

*Duncan i Courtney biegną*

*południowa część lasu*

Bridgette: Trochę mi głupio...może nie lubię Ezekiel'a, ale w pewnym sensie to teraz zwierzę...

Geoff: Spokojnie Kochanie. Nie będziemy w niego strzelać z tych procy. Po prostu go złapiemy, a potem zaniesiemy.

Sierra: Nie obchodzi mnie to, że Leshawna, DJ i Trent Cię obrażają! Nie dziwię im się! Dobrze robią! Takie coś spotyka złodziejki cudzych mężów.

Sadie: Ale ja i Noah się tylko przyjaźnimy...

Sierra: Nie okłamuj mnie! Każda Kochanka kłamie.

*zdziwieni Bridgette i Geoff odchodzą*

*wschodnia część lasu*

Cody: Znów razem w wyzwaniu. *łapie ją za rękę*

Gwen: Co ty wyprawiasz? Ogarnij się! *puszcza jego rękę*

Trent: O znów się spotykamy Gwen.

Gwen: Jak Wam idą poszukiwania?

Trent: Ani śladu Zeek'a.

Leshawna: Spójrzcie tam coś rusza się.

*z krzaków wyskakuje Ezekiel i rzuca się na Cody'ego*

Cody: Zdejmijcie go ze mnie!

*Gwen, Trent i Leshawna strzelają w niego. Ezekiel ucieka, ale dalej strzelają w chłopaka.*

Cody: Przestańcie! Zeek'a już nie ma.

Leshawna: Poleciał na zachód! Zapewne.

Gwen: A nie na północ?

*zachodnia część lasu*

DJ: *słyszy szelest* Z-Zeek, słuchaj ja Ci nic nie zrobię...podejdź grzecznie, wezmę Cię pod pachę i pójdziemy do obozowiska.

*z krzaków wychodzi Eva*

DJ: O to tylko ty Eva, bałem się że to Ezekiel...nie chce mu krzywdy zrobić.

Eva: A ja bym bardzo chciała. Wciąż pamiętam to co powiedział na dziewczyny w pierwszym sezonie.

DJ: Ale trzeba umieć wybaczać, chyba że to Heather lub Alejandro.

Eva: *śmieje się* Czasem trzeba mieć urazę, dzięki czemu z łatwością można wygrać wyzwanie.

DJ: Właściwie to czemu jesteś taka agresywna?

Eva: Eh...krótko się znamy, ale ponoć jesteś okej, więc Ci powiem. Kiedy byłam młodsza, dzieciaki z mojego miasteczka mnie dręczyły, zapisałam się na boks i od tamtej pory stałam się ich postrachem. Ale też zaczęłam mieć problemy z panowaniem nad agresją.

DJ: Oj...a co do agresji. Widać, że masz problemy. Widziałem jak ostatnio wyrzuciłaś Lindsay.

Eva: Bo jej się należało! Irytowała mnie!

DJ: Czasem dla dobra drużyny, warto zostawić tą informację dla siebie albo powiedzieć komuś zaufanemu. Słuchaj...po wyzwaniu pokaże Ci jak panować nad swoją złością.

Eva: Czemu nie.

Eva (PZ): Nie wiem czemu powiedziałam o tym wszystkim DJ'owi. Nawet go dobrze nie znam. Ale te ćwiczenia nad panowaniem agresją może mi pokazać.

DJ: Słyszysz to?

*w oddali słychać krzyki Zeek'a*

DJ: To Zeek! Ale...ja nie mogę strzelać...

*Eva strzela w zmutowanego Ezekiela, a ten ucieka*

Eva: Łapać go!

*DJ i Eva biegną za Zeek'iem, wpadają jednak w pułapkę*

Courtney: Duncan, Zeek się nie złapał. Tylko DJ i Eva.

Eva: Ściągnijcie mnie z tego drzewa! *próbuje rozerwać sieć*

*kolejne drużyny strzelają w Ezekiel'a, a ten sprytnie ucieka*

Owen: Już...nie dam...rady...

Alejandro: Noah zostań z Owen'em, ja z resztą pobiegnę za nim. A i przy okazji...jak przegramy głosujemy na DJ'a. Słyszałem jak Was obrażał...Owen...DJ Cię nazwał spaślakiem, a Ciebie Noah "Mężem Wariatki". *biegnie za uczestnikami*

Noah: Coś mi tu śmierdzi...

Owen: Przepraszam to pewnie ja.

Noah: Nie ty...jak DJ mógł o nas coś mówić skoro przez prawie cały czas przebywał z Tren'tem i Leshawną, bądź z nami?

*Geoff i Alejandro rzucają się na Zeek'a jednak łapią siebie*

Geoff: A ma Cie ty...czekaj ty nie jesteś Ezekiel'em, *puszcza chłopaka*

Bridgette: Zaciągnijmy go do obozowiska!

*uczestnicy biegną za Zeek'iem w stronę obozowiska, biegnącego chłopaka widzą DJ, Eva, Courtney i Duncan*

Eva: Masz za swoje Lamusie! *rzuca się na Zeek'a*

Alejandro: DJ! Czemu się na niego nie rzuciłeś?! Miałeś szansę.

DJ: Nie bije zwierząt.

Alejandro: Ale to jest pół człowiek! *szepcze* Zagwarantuje, że wylecisz...

*poobijana Eva zanosi Zeek'a do Chef'a.*

Chef: Brawo Szybkie Pumy! Zwyciężyliście pierwszy raz od paru dni.

*Szybkie Pumy cieszą się ze zwycięstwa*

Chef: A co do Was Wilki...ktoś z was, a właściwie dwójka z Was wyleci! A teraz wynocha z lasu!

Leshawna: *do Trent'a i DJ'a* Musimy przekonać Pumy aby wywalili Alejandro.

*przed domkami*

Duncan: Mamy wybór...kogo wywalić z Wilków?

Geoff: Rozmawiałem z Leshawną, DJ'em i Trent'em. Mówią, że Alejandro to dobry zawodnik.

Courtney: Warto wspomnieć, że w trzecim sezonie zaszedł bardzo daleko, więc może być bardzo trudnym przeciwnikiem.

Cody: A tak z ciekawości gdzie Eva?

*w tym samym czasie na plaży*

DJ: Eva jak będziesz wkurzona po prostu wal kilka razy w poduszkę albo wykrzycz się do niej.

*Eva wali w poduszkę i ją przedziurawia*

DJ: Wow...silna jesteś. Może spróbujemy np. na drzewie.

Eva: Sądzę, że wykrzyczenie do poduszki starczy. A co do Ciebie, też wyglądasz na silnego, posiłujemy się?

*przed domkiem Wyjących Wilków*

Alejandro: Drużyno dzisiaj każdy z nas się starał, oprócz jednego osobnika...DJ'a, którego nawet tutaj nie ma. Jestem za tym aby go wyrzucić. Kto jest za tym jeszcze?

*zgłasza się Sadie oraz niechętnie Noah i Owen*

Owen (PZ): Nie wiem co tym sądzić? Czy DJ byłby do tego zdolny?

Noah (PZ): Zagłosowałbym na Sierrę, ale i tak będzie trudno ją wywalić.

Sierra: Skoro mój mąż się zgadza, to ja też. *zgłasza się*

*wieczór przed ceremonią eliminacyjną*

Noah: *puka do pokoju chłopców z drużyny Szybkich Pum, drzwi otwiera mu Cody* Cody musimy pogadać.

*ceremonia eliminacyjna*

Chef: Po wielu wyzwaniach Wilki przegraliście. Ale wymienię kto jest bezpieczny...na razie. Pianki otrzymują Grubaska, Grubas, Mądrala, Gitarzysta, Gangsterka oraz Szalona Fanka. Zostają...latynos i szeregowy DJ. Szeregowy DJ jesteś zagrożony bo miałeś szansę na to aby złapać Zeek'a jednak tego nie zrobiłeś. A co do latynosa...nieładnie okłamywać drużynę odnośnie DJ'a.

Reszta drużyny Wyjących Wilków poza Leshawną, Trent'em i Noah'iem: Co takiego?!

Chef: Mogę dokończyć? Ostatnia pianka wędruje do...Latynosa! Szeregowy DJ pora opuścić wyspę.

DJ: Nie złapałem Zeek'a bo to w połowie zwierzę. Nie jestem jednak na Was zły...uważajcie na Alejandro! *podchodzi do Trent'a i Leshawny, a następnie ich przytula.* Pokonajcie Al'a, a ty Trent nie rezygnuj z Gwen. *podchodzi do Szybkich Pum* Wy też żegnajcie.

Geoff: Trzymaj się ziom. *przybija z nim żółwika*

*cała drużyna Szybkich Pum do niego się przytula*

DJ: A ty Eva rób to co Cię uczyłem.

Chef: Dobra! Koniec tych czułości! Pumy kto ma jeszcze opuścić wyspę?

Drużyna Szybkich Pum poza Cody'm: Ale...

Cody: SIERRA!

Sierra: Co?! Dlaczego?!

Duncan: Odwołaj to Dzieciaku.

*Chef wrzuca Sierrę i DJ'a na motorówkę*

Sierra: Będę tęsknić Kochanie!

*Noah wzdycha z ulgą*

Duncan: Ustalaliśmy, że Alejandro ma wylecieć!

Cody (PZ): Noah mi opowiedział co Sierra z nim wyprawia. Robi z nim gorsze rzeczy niż ze mną. Przekonał mnie abym wywalił Sierrę. Co prawda teraz będę mieć problemy pewnie z drużyną, ale nie będę słuchać jak ktoś jest dręczony przez Sierrę.

Alejandro (PZ): Wiem przez kogo byłem zagrożony..DJ, Trent i Leshawna. Teraz DJ'a nie ma..została dwójka. Teraz trzeba się ich pozbyć, a także przekonać drużynę, że to oni kłamali. Tym razem to ja będę górą!

Chef: Wyspę opuścili Szeregowy DJ i Szalona Fanka! Czy Chris w końcu wyzdrowieje? Czy Zeek'a przyjmą do ZOO? Nie mam pojęcia! Nawet nie wiem co będzie w przyszłym odcinku, jednak jeśli wy chcecie się dowiedzieć, oglądajcie Totalną Porażkę na Wyspie McLean'a!

Ciekawostki

  • Jest to pierwszy odcinek, w którym odbyła się podwójna eliminacja.
    • Przy tym za elimacje drugiej osoby odpowiadała inna drużyna.
  • Wyzwanie nawiązuje do odcinka "Będziecie Poszukiwać Zeek'a" oraz "Społeczeństwo Kłamiącej Afryki".
  • Z pokoju zwierzeń skorzystało siedem osób - Gwen, Courtney, Alejandro, Noah, Cody, Owen i Eva.