FANDOM


Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce na Wyspie McLean'a. Drużyny pobawiły się w piratów. Pomimo początkowej przewagi Wyjących Wilków, ostatecznie przegrali wyzwanie. Wszystko przez opuszczenie kuli, przez którą łódź powędrowała na dno. Beth odkryła prawdziwe intencję Alejandro, a potem sama wyleciała z wyspy. Kto dziś zawyje z bólu? Kto poczuje smak zwycięstwa? Czy moje śniadanie dojdzie tu na czas?! Oglądajcie...Totalną Porażkę na Wyspie McLean'a!

Chef: Sam sobie rób śniadanie!

*czołówka*

*domek Szybkich Pum, pokój chłopców*

Cody: I to się nazywa jedzenie! *zjada resztę ciasta*

Harold: Chef'owi nieźle wyszło to burrito. Nie ma tam żadnych obrzydliwych składników, a nawet włosa!

Geoff: Wiecie co było jeszcze super? Jak razem z Bridgette serfowaliśmy ku zachodzącemu słońcu.

Duncan (PZ): Zaraz się porzygam...nie przez to co mówił Geoff tylko dlatego, że zjadłem wczoraj za dużo hamburgerów. Nie powinienem, ale kto by się trzymał zasad?

*domek Szybkich Pum, pokój dziewczyn*

Courtney: Ten wczorajszy homar był wspaniały. Prawda dziewczyny?

Eva: Mów za siebie, po tym całym homarze wymiotowałam, miałam rozwolnienie i dostałam wysypki.

Bridgette: Pokażesz te ślady?

*Eva pokazuje ślady*

Bridgette: To wygląda na reakcje alergiczną. Sądzisz, że było coś w tym homarze co mogło Cie uczulić?

Eva: Mam tylko uczulenie na cynamon i o dziwo w moim posiłku było czuć to.

Gwen: Niedobrze mi się robi jak o tym rozmawiacie...wychodzę. *Gwen zatrzaskuje za sobą drzwi*

Lindsay: Ojejku ktoś wstał chyba prawą ręką.

Eva: Zaraz...Lindsay ty tylko nie jadłaś homara z nas. Jadłaś naleśniki z cynamonem!

Courtney: Lindsay czy coś wsypałaś do jedzenia Evy?

Lindsay: Tylko trochę. Chciałam aby spróbowała. Cynamon jest dobry do wszystkiego.

Eva: Tak?! A czy wiedziałaś, że niektórzy mogą mieć uczulenie na cynamon?

Lindsay: Ukulele? Masz ukulele?

Eva: Nie wytrzymam!

*Eva próbuje zbić Lindsay, ale Courtney i Bridgette ją trzymają*

*domek Wyjących Wilków, pokój dziewczyn*

Leshawna: Sierra, widziałaś Katie i Sadie?

Sierra: *budzi się* O cześć Leshawna! Śniło mi się, że utknęłam na drzewie, a Noah mnie uratował. Potem odjechaliśmy na jednorożcu, który o dziwo przypominał Owen'a ku zachodzącemu słońcu. Coś mówiłaś?

Leshawna (PZ): Świetnie...z dziewczyn ogarniętych zostałam tylko ja. Dobrze, że przynajmniej Sierra nie uległa urokowi Alejandro.

*domek Wyjących Wilków, pokój chłopców*

Noah: *budzi się* Nie!

*wszyscy patrzą się na niego zdziwieni, poza Owen'em, który jeszcze śpi*

Noah (PZ): Wiem, że to głupie, ale przestraszyłem się zwykłego koszmaru. Śniło mi się, że byłem mężem Sierry...zrozumcie, na serio to straszne.

Katie: Oh Alejandro, pomasować Cię?

Sadie: To ja to miałam zaproponować!

Alejandro: Spokojnie dziewczyny, obie możecie mnie pomasować.

Katie&Sadie: Tak!

Alejandro (PZ): Wszystko układa się znakomicie. Katie i Sadie jedzą mi z dłoni. Na pewno niedługo zgodzą się na sojusz ze mną.

*DJ i Trent wychodzą z domku, a następnie spotykają Gwen*

Trent: Witaj Gwen, jak tam się spało?

DJ (PZ): Miłość wisi w powietrzu czuje to!

Gwen: A jest okej. Musiałam na chwilę ochłonąć, ponieważ...

*przez okno z pokoju dziewczyn Szybkich Pum wylatuje kosmetyczka Lindsay i sama dziewczyna*

Lindsay: O dziękuje Ewelino! Znalazłaś mój błyszczyk.

Eva (PZ): Dostaje przez tą idiotkę napadów złości. Wczoraj nie dość, że mnie pomalowała to jeszcze mi dosypała cynamonu do mojego jedzenia.

Lindsay (PZ): Elwira pomogła mi znaleźć mój błyszczyk! Widać, że mnie lubi.

DJ: Nic Ci nie jest Lindsay? *podbiega do niej*

Trent: No tak Eva...jak ty z nią wytrzymujesz w jednym domku?

Gwen: Tu nawet nie chodzi o nią samą...chodzi tutaj również o Courtney, która na sił próbuje być miła.

Trent: Jak chcesz po wyzwaniach możesz spędzać czas w moim pokoju i chłopaków. Noah'a, Owen'a i DJ'a znasz. A Alejandro nie powinien mieć nic przeciwko.

Chris: *przez głośnik* Obozowicze! Szybko do stołówki tam czeka Was kolejne wyzwanie!

Owen: *wybiega z domku* Papu!

Owen (PZ): Moje marzenia się spełniły...w końcu w tym sezonie doczekałem się wyzwania z jedzeniem!

*stołówka*

Chris: Siemka uczestnicy! Dzisiaj bez śniadania, ponieważ wyzwanie będzie dotyczyć właśnie jedzenia!

Duncan (PZ): Niestety muszę przyznać, że jesteśmy na skazanej pozycji. Zrozumcie...oni mają Owena! Dobrze, że chociaż Courtney ma mocny żołądek.

Chris: Dobraliśmy was w pary. Pary będą zawierać osobę z Drużyny Szybkich Pum oraz Drużyny Wyjących Wilków. Osoba, która jako pierwsza skończy swoje danie, zdobędzie punkty dla swojej drużyny. Szybkie Pumy jako zwycięscy wczorajszego wyzwania mogą wybrać jakie dania chcą razem z parą z przeciwnej drużyny zjeść.

Chef: *podaje im karty*

Gwen: Ale tu są tylko numerki.

Chris: A co myślałaś? Że damy od razu nazwy potraw...bez tego nie będzie zabawy.

Gwen: Biorę 2.

Courtney: To ja 1.

Bridgette: 4

Cody: 6

Geoff: 3

Duncan: 7

Harold: 8

Eva: 5

Lindsay: A jaka liczba pozostała?

Chris: No to ustalone. Teraz losujemy parę. *wyciąga karteczkę* Gwen zje potrawę z Noah. Gwen wybrała 2, a pod nią kryje się zupa...z nietoperzy.

*Chef podaje im zupę z nietoperzy*

Noah: Chefie w mojej zupie jest skrzydło nietoperza.

Chris: Start!

Owen: Noah wyobraź sobie, że to zupa z żelków i czekolady.

*cała drużyna patrzy się na niego zdziwiona i obrzydzona*

Owen (PZ): Jadłem taką zupę. Jest przepyszna!

Chris: Wygrywa Gwen! Pumy otrzymują jeden punkt!

Sierra (PZ): Gwen to specjalnie zaplanowała. A co jeśli wiedziała, że pod dwójką kryje się zupa z nietoperza? Goci pewnie takie rzeczy jedzą codziennie. Ale mój dobrze wychowany Noah nie...on jest idealny.

Chris: Cody ty jesz posiłek z Katie. Wybrałeś 6, a pod nią się kryje...kanapka.

Cody: To proste!

Chris: Kanapka z karaluchami i pająkami...spokojnie nieżywymi...prawdopodobnie.

*Chef podaje im kanapki*

Chris: Start!

*Cody'ego obłażą karaluchy*

Cody: Zdejmijcie je ze mnie!

*karaluchy ściągają Duncan i Eva, a czarnowłosa obrzuca nimi Lindsay*

Lindsay: *wrzeszczy*

Courtney: Eva byś się wstydziła!

Gwen: Odezwała się...

Eva (PZ): Teraz tego żałuje...wciąż mam w uszach piski Lindsay.

Duncan: Zostawimy je na później. *podaje je do Geoff'a*

*z kanapki Katie wychodzi pająk*

Sadie: Katie! Zrób to dla przyjaźni.

Alejandro: Katie wiem, że to obrzydliwe. Ale masz szansę, a jeśli nie chcesz zrobić tego dla punktów zrób to dla mnie...wynagrodzę Ci to.

Katie: *zjada kanapkę*

Chris: Punkt dla Wyjących Wilków!

Katie (PZ): Zrobiłam to dla Sadie i Alejandro. Ciekawe jak mi to wynagrodzi...może da mi buzi!

Chris: Kolejna para. Duncan i Leshawna. Duncan wybrał numer 7, pod którym kryją się...hamburgery z gumami do życia...przeżutymi.

Chef: *podaje im po trzy hamburgery*

Duncan: Nie udław się tylko Leshawna!

Harold: To samo powinniśmy Tobie powiedzieć.

Duncan: Zamknij się Doris.

Harold (PZ): Dalej to pamięta?! Przecież od drugiego sezonu minęło sporu czasu.

Chris: Start!

*Duncan i Leshawna zjadają hamburgery, zostaje im tylko jeden*

Courtney: Dajesz Duncan! Został ostatni.

Courtney (PZ): Duncan jako mój sojusznik powinien być przeze mnie wspierany. Poza tym...wczoraj ucieszył się, że nic mi się nie stało...to było takie urocze. Sojusz!

*Duncan zjada ostatniego hamburgera przed Leshawną*

Chris: Punkt dla, a nie...zaczekajcie.

Geoff: Ziom, wszystko w porządku?

*Duncan wymiotuje*

Duncan (PW): W ten sposób poznałem wytrzymałość swojego żołądka. Nie powinienem jeść wczoraj osiem hamburgerów i jeszcze dzisiaj te trzy, ale...warto było.

Chef: *wyciera podłogę*

Chris: To w takim razie wygrywa Leshawna i Wyjące Wilki!

Harold: *śmieje się z Duncana*

Duncan: *łapie za kołnierz Harolda* Doigrasz się Doris. *puszcza go*

Chris: Pora na Harolda i na Sadie. Harold wybrał 8 czyli naleśniki z olejem i skorupkami jajek.

Harold: Zjem to dla drużyny i Leshawny!

Chris: *podaje im po trzy naleśniki*

Noah: Sadie poradzisz sobie, Harold ma pewnie mały żołądek.

Sierra: *patrzy się nieufnym spojrzeniem na Sadie*

Chris: Start!

Owen: *zabiera naleśniki i je zjada* Chefie daj dokładkę!

Chris: Owen gratuluje...przez Ciebie drużyna Szybkich Pum otrzymuje punkt. To Sadie miała zjeść naleśniki...nie ty.

Owen: Warto było!

Chris: Lindsay jesz posiłek z Sierrą. Została Ci przydzielony numerek 9 czyli...przeterminowany budyń.

Lindsay: Nie zjem tego!

Chef: *podaje miski z budyniem*

Chris: Start!

Sierra: Dla Noah'a! *je budyń*

Cody (PZ): Noah'a? Czyżby Sierra odkochała się? Zauważyłem, że ostatnio na mnie uwagi nie zwraca, a zresztą! To najszczęśliwszy dzień poza kanapki z karaluchami i pająkiem w moim życiu!

Eva: Jedz to! *próbuje jej wpychać na siłę budyń*

Chris: Wygrywa Sierra!

Eva (PZ): Jeśli przez Lindsay przegramy, bez głosowania wkopie ją na Motorówkę Przegranych!

Sierra: Tak! *wybiega ze stołówki*

Sierra (PZ): Spokojnie...to tylko zatrucie pokarmowe przez przeterminowany budyń. Ale warto było! Dla Noah'a!

Chris: Grę dokończymy bez Sierry, to teraz...Eva z Alejandro! Eva wybrała 5 czyli...sałatkę z mrówkami i cynamonem.

Bridgette: Ale Eva ma uczulenie na cynamon.

Chris: Nie moja sprawa, sama wybrała numerek.

Eva: Eh...dobra zjem dla dobra drużyny.

Chef: *podaje sałatkę*

Chris: Start!

* Alejandro gdy nikt się nie patrzy, wyrzuca mrówki z sałatki i ją je*

Eva: *je i na twarzy pojawiają jej się czerwone ślady* 

Alejandro: Zjadłem! *pokazuje miskę*

Chris: Alejandro wygrywa tą rundę! Pumy postarajcie się!

*Eva wypluwa jedzenie i zaczyna się drapać*

Chris: Teraz pora na Geoff'a i DJ. Geoff wybrał numer 3 czyli pieczone szczury.

DJ: Nie zjem szczurów! Wybaczcie...od trzeciego sezonu jestem wegetarianinem.

Chef (PZ): Macie pojęcie jak trudno złapać szczury?! A oni jeszcze wybrzydzają.

  • Geoff zjada szczury* 

Chris: Pumy zdobywają punkt!

Geoff: Bardzo dobre...musicie je spróbować!

Chris: Teraz pora na Bridgette i Trenta. Bridgette wybrała 4 numerek czyli...koktail z chrabąszczy i dżdżownicy. Obrzydlistwo!

Courtney: Dasz sobie radę Bridgette...jesteś silną babką! Ja tam bardziej obawiam się tego, że będę w parze z Owen'em i jakie danie dostaniemy.

Chef: *podaje koktaile*

Noah: To tylko zmiksowane robaki nic takiego!

Leshawna: Odezwał się koleś, co nie zjadł zupy z nietoperza. Trent jak nie wypijesz tego koktailu nie będziemy źli, prawda?

Owen: Ja zły nie będę!

Chris: Start!

  • Bridgette i Trent wypijają koktail*

Wszyscy z drużyny Szybkich Pum poza Bridgette: Połykaj!

Wszyscy z drużyny Wyjących Wilków poza Trentem i Sierrą: Połykaj!

Chris: Będzie się działo! 

Cody: Będą pluć!

Owen: Kryć się!

Sierra: *wchodzi do stołówki* 

  • Trent wypluwa koktail razem z chrabąszczem w strone Noah'a, jednak Sierra go ochrania i w nią trafia*
  • Bridgette wypluwa koktail z żywą dżdżownicą w stronę Lindsay, ale ta zasłania się Evą*

Noah: Sierra! Em...dzięki, że mnie uratowałaś. *nachyla się nad nią*

Sierra: *całuje Noah'a* Tak! Pocałowełeś mnie!

Noah: Co?!

Drużyna Szybkich Pum: Co?!

Noah (PZ): Ustalmy...to Sierra mnie pocałowała pierwsza, ja się nad nią nachyliłem aby sprawdzić czy żyje. Poza tym sami sprawdźcie na nagraniu! Gołym okiem widać, że to ona do mnie się przyssała. 

Eva: *patrzy się na Lindsay wzrokiem mordercy*

Lindsay: Przepraszam Eleno...na moim miejscu też byś zrobiła to samo! 

Courtney: *szepta do Evy* Karma powraca Eva.

Chris: No cóż...jako iż żadna osoba z drużyny nie wypiła koktailu, żadna nie dostaje punktu. Poraz zatem przejść do finalnej rozgrywki...Courtney kontra Owen...

Owen: W końcu! Czekałem na to cały dzień!

Alejandro (PZ): Mamy szansę. Owen zje wszystko, ostatnio się przyznał, że zjadł zasłonkę bo była ze wzorami babeczek. A Noah to potwierdził. Jednak złym pomysłem byłoby lekceważenie Courtney. W trzecim sezonie udowodniła, że ma mocny żołądek.

Chris: Waszą potrawą czyli numer 1 będzie...najobrzydliwsza, najbardziej odrażająca ze wszystkich potraw...pizza!

Courtney: *śmieje się* Pizza?

Owen: Uwielbiam pizzę! Dawać ją!

Chris: Śmiej się, śmiej Courtney. Ale kto powiedział, że to będzie normalna pizza. Chefie!

  • Chef daje im po kawałku pizzy, na której jest mech i żywe sardynki* 

Chris: Ten kto najszybciej zje całą pizze wygra! Start!

  • Courtney zaczyna jeść kawałek, jednak wypluwa sardynkę. Owen bez problemu to je i bierze kolejny kawałek.*

Harold: Szybciej Courtney!

Duncan: Słuchaj Courtney, jeśli przegramy prawdopodobnie drużyna zmówi się aby Ciebie wyrzucić. Wtedy będzie problem aby ich przekonać za zmianą zmiana. Drużyna w Ciebie wierzy bo masz najmocniejszy żołądek. 

  • po słowach Duncana, Courtney je szybciej kawałek pizzy. Następnie bierze kolejny. Po skończeniu pizzy okazuje się, że zjedli w tym samym czasie ją.*

Chris: Co? Znów remis?

  • Owen beka i z buzi wylatuje mu sardynka na stół*

Chris: Jest 3:4. Wyzwanie wygrały Wyjące Wilki!

Drużyna Wyjących Wilków: Tak! Wygraliśmy!

Chris: A co do Was Szybkie Pumy. Normalnie byście brali udział w ceremonii eliminacyjnej, ale dzisiaj odcinek bez eliminacji!

Drużyny: Że co?!

Chris: Zaskoczyłem Was? Tak ma być! Wilki w nagrodę mogą wziąć udział w imprezie na łódce, w której biorę udział ja i Chef.

Geoff (PZ): Nie jestem smutny, że przegraliśmy wyzwanie. Jest szczęśliwy, że nikt dzisiaj z Nas nie wyleci, ale...ominię nas imprezka!

  • drużyny wychodzą ze stołówki*

Noah: Mam nadzieję, że na tej łodzi będzie telefon?

Owen: A po co Ci?

Noah: Chce zadzwonić do Emmy i jej wytłumaczyć, że to Sierra mnie pierwsza pocałowała.

Owen: Spokojnie Noah. Nie martw się na zapas. Emma raczej zauważyła, że to Sierra Cie pierwsza pocałowała, a teraz...skupmy się na imprezie!

Alejandro:  Katie i Sadie...co wy na to abyśmy założyli sojusz? Razem dojdziemy do finału.

Katie&Sadie (PZ): Nie możemy uwierzyć! Alejandro chce nas przyjąć do sojuszu! Oczywiście, że się zgadzamy!

Katie&Sadie: Zgadzamy się Alejandro! 

Alejandro: Super dziewczyny. A i Katie...*daje jej kwiatka* o to Twoja nagroda.

  • Katie mdleje*

Sadie: Katie!

Sierra: *popycha Sadie* To za odbijanie cudzych mężów!

Duncan: *Do Geoff'a* Dajesz, teraz go obrzuć karaluchami.

  • Geoff obrzuca Harolda karaluchami*

Harold: *piszczy* Idioci!

Gwen: Co za prymitywne żarty...*podchodzi do Trenta*

Trent: To Gwen jak się jadło nietoperza?

Gwen: Lepiej się spytać, jak Ci smakował napój z robali.

  • śmieją się*

Courtney: Bridgette, kiedy porozmawiasz z Gwen?

Bridgette: Planowałam teraz, ale spójrz. *wskazuje na śmiejących się Gwen i Trent'a*

Courtney: Gwen i Trent?

Bridgette: Zdradzę Ci coś w sekrecie...chociaż i tak cała Kanada o tym wie. Trent dalej coś czuje do Gwen i udało mi się ją przekonać aby dała mu szansę. Przy okazji...ty raczej powinnaś tak samo zrobić z Duncanem.

Courtney: Że co?! Ja i Duncan? Co prawda już nie jesteśmy wrogami, ale się nie kochamy...

Lindsay: Dalej jesteś zła Evo za to, że ukryłam się za Tobą abym nie dostała koktailem z robaków?

Eva: No brawo! Zapamiętałaś moje imię Pustaku!

Lindsay: Pustak? Czy to ma jakiś pozytywny wydźwięk?

Eva: Oczywiście, że tak...

Cody: *spogląda na Trenta i Gwen* 

Cody (PZ): Przynajmniej już Sierra mnie nie prześladuje. Teraz jestem pewien...widzieliście ten pocałunek z Noah'iem!

  • na łodzi*

Chris: No Wyjące Wilki! Wchodzić na pokład! Dalej pozostała osiemnastka osób! Czy jutro ktoś odpadnie? A może zostanie? Przekonacie się oglądając Totalną Porażkę na Wyspie McLean'a!

Ciekawostki

  • Z pokoju zwierzeń skorzystało 14 osób - Chef, Duncan, Courtney, Lindsay, Geoff, Leshawna, Katie, Sadie, Cody, Harold, Sierra, Noah, Alejandro i Eva.
  • W tym odcinku powstaje drugi sojusz w tym sezonie.
  • Zostaje wspomniana Emma.
  • Wyzwanie jest nawiązaniem do wyzwania z odcinka 14 z pierwszego sezonu Totalnej Porażki. 

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.