FANDOM


Totalna Porażka Wyspa Wawanakwa - Odcinek 5

Szef: Ostatnio w Totalnej Porażce Wyspie Wawanakwa. Zrobiłem przepyszne śniadaniek które nie posmakowało drużynie Żyraf. Chris po nieplanowanym "urlopie" wrócił do nas w nieco gorszej forie. Na wyzwaniu...

Chris: ...Ekhem

Szef: Co jest?

Chris: Zmykaj mi stąd. Ja prowadzę ten program

Szef odszedł ze smutną miną i głową spuszcząną w dół

Chris: Tak więc na wyzwaniu obie drużyny grały w hokeja na trawie. Jednym, tylko jednym punktem, bo Szefowi się dłużej nie chciało stać w tym słoncu, wygrały Żyrafy. Po raz pierwszy w tym programie przełamały złą passę. Ale czy się utrzymają do konca? Tego dowiecie się oglądając Totalną Porażkę Wyspę Wawanakwa.

Domek

Na tarasie siedzą Courtney, Beth, Gwen i Trent

Courtney: Pierwsza wtopa za nami.

Beth: Musiałbyć ten pierwszy raz, co nie?

Courtney: Było by wszystko dobrze, gdyby Trent potrafił grać

Trent: Nie zwalaj wszystkiego na mnie, ciekawe jakbyś ty sobie poradziła

Courtney: O wiele lepiej

Gwen: Hej, uspokujcie się. Było minęło, ważne żeby teraz się podnieść. W koncu i tak nie było eliminacji, więc nie ma się czym przejmować. Ciekawe co tam u Duncana słychać

Courtney: Tia ;(

Gwen: Chyba się przejdę

Courtney: Spoko...

(PZ Owen: ) (stęka) No dalej, dalej. O, to się nagrywa? Oops, nie zauważyłem jak się pali ta czerwona lampka. Heh, wypadałoby coś powiedzieć widzom. No więc zjadłem ostatnio śniadanko Szefa, całkiem dużą porcję. Teraz przez to od rana mam zatwardzenie... nooo (stęka dalej).

Gwen otwiera drzwi do pokoju zwierzen

Gwen: Aaaa. Owen co ty tutaj robisz?

Owen: Właśnie skonczyłem. Aha i ten wychodek będzie dzisiaj nie dysponowany przez jakieś 10 godzin

Gwen zatyka nos

Gwen: Dobrze wiedzieć

Willa

Leshawna leży na kanapie, Duncan i Geoff grają w pokera. Justin najprawdopodobniej bierze prysznic, gdyż słychać wodę w tle

Leshawna: Wygoda nieziemska, nie?

Duncan: Tiaa, żyć nie umierać. Co masz Geoff?

Geoff: Mam jedną parę

Duncan: Haha, przegrałeś ziom. Mam karetę

Geoff: Znowu? Już trzeci raz ziom

Duncan: Może ci później dam jakieś fory

Justin po kąpieli przychodzi do drużyny

Justin: Jak dobrze było się w koncu porządnie umyć, a nie tą wodą z jeziora

Leshawna wstaje z kanapy.

Leshawna: Dobra, powinniśmy uczcić jakoś nasze pierwsze zwycięstwo

Geoff: Dajcie mi chwilę

Geoff wstał i poszedł do kuchni

Duncan: No ale gramy

Geoff wchodzi z napojami

Geoff: Sto lat

Wszyscy się napili

Domek, pokój dziewczyn

Courtney szuka swojego palmtopa, który jej gdzieś się zapodział

Courtney: Nie widział ktoś mojego palmtopa?

Gwen: Nie, nie widziałam

Courtney: Nie ciebie się pytam..,

Gwen: Co? Chciałam tylo pomóc

Courtney: Sorry, trochę poddenerwowana jestem

Beth: Myślę, że zostawiłaś go na stoliku

Courtney: Na jakim stoliku? Z resztą nieważne

Courtney wychodzi z domku

Willa

Na stoliku leży palmtop Courtney, którego zauważa Duncan

Leshawna: Kurde, Geoff, ograłeś mnie

Geoff: Tak, w koncu mi się udało

Duncan: Dobra, dałem ci wygrać...

Duncan zauważa palmtopa

Duncan: Ooo

Justin: Co jest

Duncan: Palmtop Courtney

Geoff: Powinniśmy jej go oddać

Duncan: Czekaj ziom

Duncan chce sie dostać do palmtopa, ale jest zablokowany

Duncan: Cholera jasna, kod

Leshawna: Wiedziała co robi

Duncan: Sprytnie

Duncan wychodzi na balkon, na zewnątrz jest kilka osób ze Słoni, w tym Courtney

Duncan: Ej, Courtney

Courtney się odwraca

Courtney: Co?

Duncan: Czy przypadkiem nie tego szukasz?

Courtney: Oddawaj mi to

Duncan: To sobie po niego przyjdź

Courtney: No Duncan, no weź

Duncan: Co weź?

Courtney: Daj mi go

Duncan: Kogo?

Courtney: Palmtopa

Duncan: No niech pomyślę.

Obok Courtney zjawia się Ezekiel

Ezekiel: Siemka

Duncan: Ja pierdolę człowieku, gdzieś ty był

Ezekiel: Byłem na ważnej misji ratowania świata

Duncan: Czego tyś się naćpał?

Ezekiel: Nie ignoruj mnie. Cały świat tonie w śmieciach. Byłem na wysypisku, gdzie to wszystko liczyłem i segregowałem

Courtney słucha kłótnie Duncana i Ezekiela i podśmiechuje pod nosem

Duncan: Gościu, jak tam zaraz do ciebie zejdę...

Duncan rzuca palmtopa Courtney, która go łapie

Duncan: ...to ci tak osobiście w ten twój małpy ryj wygrzmocę...

Duncan wyskakuje przez balkon

Duncan: ...że cię na tym twoim wysypisku nie poznają

Duncan łapie Ezekiela za kołnierz

Duncan: Ty się módl, abyśmy wygrali, bo jak nie to osobiście dopilnuję do twojej eliminacji ty krowi wypierdku mamuci bez szkoły w błocie ućmoruchany w du...

Courtney: Duncan, może starczy

Duncan: Ta, może.

Duncan puszcza Ezekiela

Duncan: Ale mi gnojek napsuł nerwów

Courtney: Nie dziwię ci się

Chris: Czas na wyzwanie

Port Wstydu

Uczestnicy stoją przy porcie wstydu wraz z Chrisem, który tłumaczy im zadanie

Chris: Witajcie moi drodzy. Widzicie te dwie łódki?

Duncan: A czy powinniśmy pójść do okulisty?

Chris: Ok. Dzisiejsze wyzwanie nazwałem "Co dwie głowy to nie jedna". Waszym zadaniem będzie istna walka na otwartej wodzie. Dla każdej z drużyn pzrygotowałem łódkę, w której będziecie musieli walczyć. Wygra drużyna, której łódka dłużej utrzyma się na wodzie. Jakieś pytania?

Courtney: Dlaczego taka nazwa wyzwania

Chris: Ponieważ w tym zadaniu będziecie mogli używać innych członków swojej drużyny jako broni. Haha, to będzie coś

Duncan złośliwie spojrzał na Ezekiela, ten przełknął ślinę

Chris: Start

Uczestnicy ruszyli do łódek, wszyscy zaczęli się przepychiwać

Courtney: Nie pchaj się Beth

Duncan: Justin, zejdź mi z drogi

Trent: Hej, za dużo nas jest

Uczestnict wsiedli do łódek. Odpłynęli trochę i zaczęli walczyć

Jezioro Wawanakwa

Courtney: No to...

Duncan: Wojna

Duncan wpływa prosto na łódkę Słoni

Courtney: No nie. Tak dalej być nie będzie

Gwen: Co chcesz zrobić

Courtney: DJ, nie chcę ale muszę

Courtney chwyci DJ'a za nogi i uderza nim w łódkę Żyraf

DJ: Ała, mój nos

Port wstydu

Chris i Szef oglądają wszystko przez lornetkę i śmieją się

Szef: Biedaczek

Chris: Ekhem

Ponownie się śmieją

Jezioro Wawanakwa

Duncan: Ah tak...

Duncan robi to samo z Ezekielem, co Courtney z DJ'em

Ezekiel: Ałć, boli

Duncan niszczy Ezekielem łódkę

Ezekiel: Złamałeś mi wątrobę

Courtney staje na brzegu łódki i odpycha Ezekiela

Courtney: Zabieraj się stąd

Courtney niechcący przechyliła łódkę, która dachowała

Courtney: No kur*a

Sześcioro uczestników wpadło do wody. Tylko Cody'emu udało się pozostać na łódcę. Cody szybko zoriętował co się stało i wskoczył do wody ratując swoją drużynę

Chris: I tym akcentem Wściekłe Żyrafy wygrywają po raz drugi.

Ceremonia

Uczestnicy siedzą owinięci w ręczniki. DJ ma złamaną rękę i bandaż na głowie

Chris: Wasza druga ceremonia. No cóż, dzisiaj nie będzie przebacz, ktoś z was odpadnie. I nigdy już tutaj nie wróci. Bezpiecznymi są, Courtney, Gwen, Beth, Trent i Owen. Cody, jesteś zagrożony, bo... w sumie nie wiem, uratowałeś ich, a chcą się ciebie pozbyć. DJ, trochę widzę, że ucierpiałeś w tym wyzwaniu.

DJ: To przez Courtney

Chris: No... mniejsza o to. Ostatnim bezpiecznym jest

.

.

.

.

.

.

Cody

DJ: Tak, spodziewałem się

DJ poszedł do portu wstydu

Chris: Na tym kończymy dzisiejszy odcinek. Na nowy zapraszam was już nie długo. Zostańcie z nami w Totalnej Porażce Wyspie Wawanakwa.

Ciekawostki

  • Owen jest jedynym zawodnikiem, który skorzystał z pokoju zwierzeń
  • Cody pojawił się, lecz się nie odezwał.
  • To pierwszy odcinek, w którym odpada chłopak.
    • Jest to także pierwszy odcinek w którym odpada zawodnik Milczących Słoni.
  • Po eliminacji DJ'a Milczące Słonie mają równą ilość kobiet i mężczyzn..
  • Po raz pierwszy ktoś opuszcza program z obrażeniami fizycznymi.
  • W tym odcinku nikt nie przyczynia się do wygranej, gdyż Courtney przypadkowo przechyliła łódź i to zadecydowało o ich przegranej.

Zobacz także

Totalna Porażka Wyspa Wawanakwa odcinki
Przed połączeniem Powrót | Mecz | Złość piękności szkodzi | Hokejowa gra | Co dwie głowy, to nie jedna | Zbrodnia niemal doskonała | Zabójczy tor przeszkód | Znowu mnie wystawiłeś | Jaskinia, podziemia i odnowiona miłość
Po połączeniu Dogonią Nas | Hazard | W górę | Siedem Smaków | Przeżyj albo zgiń